20.12.2014

LIMERYK - A CO TO?

Limeryk to utwór przede wszystkim zabawny, mający za zadanie rozśmieszyć czytelnika, raczej frywolny niż sprośny. Im bardziej absurdalny, purnonsensowy, pikantny i swawolny, tym lepiej.

TAK !
- pięć wersów (równe sobie 1, 2 i 5 oraz krótsze od nich i też równe sobie 3 i 4);
- układ rymów aabba;
- jednolite metrum (w każdym wersie taki sam rozkład sylab akcentowanych i nieakcentowanych);

Jasne, że w miejscowości Dobrut
Wszystko dobry przybiera obrót...
Hej, tu dziewczyna moja,
Tu nawet kupa gnoja
Może zmienić się w rajski ogród!
(Jacek Baluch)

- bohater i miejsce akcji w pierwszym wersie - w limeryku klasycznym występuje tu nazwa geograficzna, będąca podstawą rymu a - im trudniejsza do zrymowania tym lepiej; dobrze gdy jest, ale to nie dramat jeśli jej czasem nie ma, a całość jest ciekawie skonstruowana;
– charakterystyka bohatera (w drugim wersie);
- rozwój akcji (w trzecim i czwartym wersie);
- zabawna, zaskakująca puenta (w piątym wersie)

Płetwonurkowi w mieście Pekin
urodę życia odgryzł rekin.
I choć czytał Mao,
to nie odrastao,
więc pracował jako damski manekin.
(Maciej Słomczyński)

Rymy powinny być dokładne, oryginalne i zaskakiwać czytelnika:

Terapeutka z Dąbrowy Górniczej
Łkała: "Dziczeć chcesz, serce? - to dziczej!
Grzęznąc w życia zjełczałej osełce,
Terapeucę wciąż i terapeucę...
Duszo, spsiałaś? Zstąp niżej: zjamniczej!"
(Stanisław Barańczak)

NIE !
- brak komizmu
- nierytmiczność
- niezgodność sylab
- niestaranna polszczyzna
- poprzestanie na stwierdzaniu faktów i oczywistościach
- asonanse, czyli rymy niedokładne (np. "Uczony z Bańskiej Bystrzycy/
Na cmentarzu zgłoski liczy".
- rymy odczasownikowe bądź ich pochodne (jak np. wymiotne-przewrotne; lub –ała/-ała; -ęła/-ęła; -iła/-iła itp. gdy męża zobaczyła, /bardzo się zezłościła,
- rymy banalne, oklepane (wiosna/radosna; blizna/ojczyzna)
- nieuzasadnione wulgaryzmy

MOŻNA: wszystko, pod warunkiem zachowania budowy limeryku
- Przekręcać pisownię (szczególnie w przypadku rymów egzotycznych, pełne słów obcego pochodzenia lub nazw miejscowości, do których trudno jest znaleźć rym):

Były trzy Lizy. Raz à propos Liz
Powiedział ktoś na Akropolis:
Lubią słuchać owe Panie,
Gdy lis gra na fortepianie,
Bo allegro ma non troppo lis.
(Julian Tuwim)

- świntuszyć erudycyjnie i w sposób wyrafinowany, a nie prostacko i wulgarnie:

Mówi pani do chłopca w Tuluzie:
"Czemu rżniesz mnie tak marnie, łobuzie?"
A on rzecze jej: "Pani,
choć szacunek mam dla niej,
na zbyt wielkim pracuję tu luzie"
(Maciej Słomczyński)

- stosować rymy bogate (z dużą liczbą głosek, np. wieszcz); domyślne, dublowane, egzotyczne, łamane, składane...

Bogate:
Raz opryszka ze wsi Wytrzyszczka
Obsypała nagle opryszczka.
"W tym stanie - myślał - żadna,
Choćby była szkaradna,
Nie da mi nawet pyszczka!"
(Jacek Baluch)

Domyślne:
Żył raz kowal w sąsiedztwie Löbau,
co się młota i ognia nie lękał.
Lecz kobiece mu wdzięki
wytrącały młot z ręki,
z ogniem w oczach się zrywał i – klękał
(Jacek Baluch)

Dublowane (np. gdy słowo w pozycji rymowej w pierwszym wersie ma zdublowaną spółgłoskę):
Jest dżentelmen w mieście Lukka,
co nim wejdzie, to zapukka,
dziwiąc damy niesłychanie,
więc wyjaśnia: "Miłe panie,
kto wpierw pukka - czci nie brukka"
(Michał Rusinek)

Egzotyczne:
W Białym Domu nasz chargé d'affaire
po kryjomu raz nasrał na skwer
Nikt nie widział, okey,
gdyby nie CIA;
niby nic, ale jednak nie fair.
(Jacek Baluch)

Łamane, to znaczy gdy słowa są przenoszone do następnego wersu:
Raz pewien polityk z Las Palmas
przed taty się wybrał na bal mas-
kowy, ale rzecz prosta
już w tej masce pozostał,
niemały wzbudzając tym żal mas.
(Antoni Marianowicz)

Raz pewien paź imieniem Derek
na widok księżnej doznał erek-
cji tak spektaku-
arnej, że na ku-
szetce z nią spędził godzin szereg.
(Jakub Rożenek)

Składane tj. obejmujące więcej niż jedno słowo:
Zawodowa Łowiczanka z Ustrzyk
Wyjaśniała: "Ten pasiak, cóż gust, szyk...
Stwórca mnie przed brakiem gustu ustrzegł,
Gdy mnie bowiem stwarzał, kątem ust rzekł:
Pod pasiakiem kryj zad - on z tych tłustszych..."
(Stanisław Barańczak)

Tym, którzy wysoko stawiają poprzeczkę, purystom i kanonistom, podrzucamy lekturę:
Anna Bikont i Joanna Szczęsna Żyje sobie limeryk w Krakowie: http://niniwa22.cba.pl/zyje_sobie_limeryk_w_krakowie.htm
Wywiad „Świntuszy jak Michał Rusinek”  http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53668,17191198,Michal_Rusinek_swintuszy_w_salonie.html
Oraz materiały pomocne przy pisaniu limeryków:
http://limeryki.pl/zasady.html
http://www.limeryki.pl/terminy.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz